Coraz częściej zdarza mi się usiąść do kartek. Na szczęście
Moja Siostra nadal zajmuje się tymi świątecznymi, ja wolę chyba ślubne, ale takie bez konkretnie narzuconych ram i kolorystyki.
Ta kartka tworzy komplet z
albumem.
Jak zwykle embossing na gorąco, preparowany liść, maski i perłowa mgiełka: te dwie ostatnie to moje nowe odkrycie. Długo się przed nimi broniłam: "bo świecą, bo takie brokatowe..." ale teraz widzę, że mgiełki dają przepiękne wykończenie pracy. Na zdjęciu tego nie widać, ale kto używał wie o co chodzi: szczególnie perłowa jest lekka i nadaje delikatny, nienarzucający się blask.
Tak mi się spodobało, że na stół poszla również koperta ;-)
A teraz materiałówka:
- baza to damaski ecru od
eight, zauważyłam, ze ten papier zupełnie zmienia kolorystkę potraktowany tuszami ;-)
- mgiełki, i maski ze
scrapuj.pl stacjonarnego sklepu scrapowego we Wrocławiu
- koperta ze
scrapart.pl
PS. Ach i zapomniałam dodać, przepiękne stemple pożyczone od kochanej Lenki ze
zjawinkowa :);-)