środa, 7 kwietnia 2010

made in Japan: dziennik podróży

Właściwie made in Poland, wczoraj jeszcze w rozsypce, dziś już leci do Japan. Obrazek tylko jeden, bo zmogło mnie przesilenie wiosenne i nadaktywność Poli :-) Dam znać jak wstawię resztę zdjęć.
To coś nie powstałoby bez Lenki_wz, która pożyczyła mi piękne stemple i ostatni karteluszek z japońskim motywem :-) Thank you my dear
P.S. mały instruktaż używania galeryjek ze zdjeciami. Po kliknięciu na zdjęcie otworzy się galeria ( w tym poście nie, bo akurat jeszcze nie stowrzyłam owej galerii;o) Żeby znowu wrócić do bloga trzeba kliknąć na taki mały kwadracik ze strzałką w lewym górnym rogu. 
Galerie działają tak we wszystkich postach.