piątek, 24 października 2008

decoupage :)


Warsztaty decoupage zaowocowały nie tylko obrazkiem, wieszaczkiem i konewką, ale również nowymi znajomosciami. Lubię takie kameralne spotkania, bo można poznać bardzo ciekawych i sympatycznych ludzi, których bezmyślnie mijałabym na ulicy. No może nie tak do końca bezmyślnie bo jedną z moich pasji jest obserwowanie ich w tramwajach i autobusach, zastanawianie się kim są, jakie mają przeżycia, skąd wracają, dlaczego są smutni, albo dlaczego wesoły uśmiech błaka się na ich twarzach ????? No i zawsze dorabiam im swoje historie :):):):)
Bardzo się cieszę, że namówiłam Gosię, prowadzacą warsztaty do założenia bloga ze swoimi pracami.
Zapraszam w jej imieniu na http://magloska.blogspot.com i podziwianie prac bardzo skromnej, ale utalentowanej pasjonatki decoupage :):):)


poniedziałek, 20 października 2008

S jak szymon

Od dłuższego czasu przeglądam blogi z scrapbookingiem i z nostalgią pomyślałam o czasach kiedy sama robiłam kartki świąteczne i oprawiałam swoje pamiętniki. Znowu zachciało mi się zrobić coś ładnego, a że wybór materiałów jest ogromny i przyprawia o zawrót głowy postanowiłam zmierzyć się z albumem dla dziecka i tak powstał mój pierwszy produkt scrapowy: albumik "S jak Szymon".
To taki trochę album testowy, gdzie wykorzystywałam wiele technik używanych przez scraperki, łącznie z szyciem kartek (pierwszy raz usiadłam do maszyny !!!!!), klejeniem, szablonami itp. Praca zajęła mi trochę czasu, efekt nie do końca mnie zadowalał, ale już teraz wiem, że rodzicom Szymka bardzo się podobał :):):):)
Dla potrzeb galerii wszędzie umieściłam zdjęcie Polci, a cały album można zobaczyć klikając tutaj :)

poniedziałek, 6 października 2008

wrześniowo-październikowe porządki














Październik za pasem, a ja dopiero teraz znalazłam czas na posegregowanie zdjęć z września. Na szczęście/nieszczęście jest ich mało (szczęście bo nie dużo czasu zajęło mi wstawianie fotek, nieszczęście bo mało jest dobrych zdjęć ;( - dopiero w ubiegły piątek, po dwóch miesiącach odebrałam z naprawy mój aparat). Dotychczas pstrykaliśmy zdjęcia komórką lub aparatem kompaktowym, stad czasami jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia. Każde zdjęcie ma za to wartość emocjonalną i uwiecznia te chwile, które były dla nas ważne lub które nas wzruszają :-)

Dodatkowo w sierpniu zapomniałam napisać o bardzo ważnym dla mnie zdjęciu zrobionym w Kunicach. Ważnym, bo bardzo szczerze i ciepło pokazuje naszą trójkę, może technicznie niepoprawne, ale niosące pewien ładunek emocji, który bardzo dobrze odzwierciedla nasze charaktery i zaangażowanie w rodzinę :-) Zdjęcie zrobiła Hania M. i bardzo się cieszę, że akurat w tym momencie wcisnęła spust migawki i uwieczniła tą chwilę :o) :o) :o)

niedziela, 21 września 2008

Rozważania Młodej Mamy ...

Lato odeszło od nas na dobre, pogoda pod psem, Polcia ma katar i coraz trudniej zebrać się do wyjścia na spacer. Ubieranie kilku warstw odzieży zawsze przyprawiało nas o płacz, a do tego nie można już poczytać w parku gazety, bo po prostu marznie tyłek :):):)
Na szczęście w ostatnich dniach była u nas Ania, która dosyć rozjaśniła niebo nad naszym horyzontem i przysporzyła nam dużo radości :) Za jej namową, ja Młoda Mama miałam czas na lekcje angielskiego, fryzjera, wizażystkę i kosmetyczkę. No i wyszliśmy z Piotrem na kolację we dwoje :):) Chyba pierwsza od czasu narodzin Polci.

No właśnie Polcia :) Nasz bąbel rośnie i ma się całkiem dobrze. Już pełza po mieszkaniu, bawi się zabawkami, wydaje mnóstwo dźwięków i okrzyków, a dziś pierwszy raz udało jej się podnieść samej z pozycji leżącej do siadu. Wiem, wiem, to nic wielkiego, przecież wszyscy robią to codziennie i nie robią z tego afery :) Badania donoszą, że jeśli przyrównać siłę małego dziecka do siły dorosłego, to każdy przeciętny mężczyzna byłby dużo silniejszy od Pudziana. Skoro więc dzieci mają taką moc, to widocznie natura postanowiła od początku dać im twardą szkolę życia.


Idąc za ciosem, postanowiłam zrobić coś jeszcze dla siebie i zapisałam się na kurs decoupage :) Spotkanie było całkiem owocne, ozdobiłam trzy przedmioty: obrazek, konewkę i wieszak na ręczniki papierowe :) niestety z różnymi efektami, ale bardzo fajnie się bawiłam. Warsztaty poprowadziła sympatyczna Pani Małgosia, która ma duże doświadczenie w decoupage i robi bardzo ładne rzeczy. Niestety miałam za mało czasu, żeby wymyślić coś sensownego na konewce i na wieszaku, dlatego pokazuję tylko obrazek. Następnym razem obiecuję, że będzie lepiej :)


wtorek, 26 sierpnia 2008

Reminiscencje ...



Jest takie miejsce, do którego jeździłam przez wiele lat i dopiero teraz pozwoliło odkryć swój tajemniczy urok. Na te miejsca patrzyłam wielokrotnie, mimochodem, w pośpiechu i bez emocji. Teraz po wielu latach, blask słońca w zakurzonym oknie stworzył malownicze kształty, a ja pomyślałam, że właśnie teraz mogę uchwycić namiastkę barw z dzieciństwa ...

piątek, 22 sierpnia 2008

Robótki ręczne :O)

Postanowiłam wykorzystać te odrobiny czasu kiedy Pola śpi po południami i nocami i zaczęłam bawić się w robienie ładnych rzeczy :) Efekt jest różny, ale jak dla mnie satysfakcjonujący :):)

modny ostatnio decoupage: jako, że drzemie we mnie artystyczna, niespełniona natura postanowiłam zrobić szkatułkę na biżuterię tą metoda. Szkatułka jest o tyle fajna, ze w środku ma dużo przegródek na małe kolczyki, broszki oraz duży schowek na resztę bibelotów. Żeby zrobić taką ładną rzecz potrzeba dużo cierpliwości, samozaparcia i doświadczenia, których ja nie posiadam - takie cudo trzeba pomalować 15 razy lakierem !!!!!!!!!!!!!!! żeby nabrało pięknego wyglądu. Dlatego to chyba moja pierwsza i ostatnia zabawa z tą dziedziną sztuki. Na razie jestem przy 5 malowaniu lakierem :):)
album na zdjęcia - przez kilka miesięcy próbowałam znaleźć duży, niedrogi album na zdjęcia z czarnymi kartami. Niestety nie mogłam znaleźć nic satysfakcjonującego. Poszperałam w necie i znalazłam okładkę, którą sama pomalowałam, kupiłam piękne kwiatki z filcu i kilka innych fajnych rzeczy pomocnych przy scrapbookingu. Do tego dokupiłam czarny brystol i kalkę i zrobiłam wkładki do albumu. Poprosiłam o pomoc mirabeele - w projekcie pierwszej strony ( wyszyłam muliną filcową podkładkę, ufff co się namęczyłam to moje ;( W efekcie album wyszedł może nie najlepiej - mirabelle to moja wina, pomysł był super !!! :):) ale mam nadzieję, że Polcia doceni ciężką pracę mamy i taty :):)


Kartki okazjonalne - tych wykonałam kilka, ale nie wszystkie sfotografowałam:

w tym jedną na wesele znajomych Hani :)
jedną przy pomocy Polci na dzień taty :):)


W kolejce na renowację czeka stary koszyk wiklinowy, nie mogę się doczekać kiedy się za to zabiorę, tylko ciągle brakuje czasu na zakup materiałów :):):) Oczywiście we wszystkich pracach pomaga mi nieoceniony tata Polci, bez jego zaangażowania i pomocy nie miałabym tyle czasu dla siebie :O) :O)

wtorek, 18 marca 2008

Różności: ulubione


Wrzuciłam do zakładki różności kilka zdjęć, o różnej tematyce i wartości artystycznej :) :) są dosyć zróżnicowane, nie mam jeszcze wymyślonego klucza wg którego chciałabym klasyfikować te zdjęcia
po prostu lubię je i tyle ...